czwartek, 6 sierpnia 2015

Mania zakupowa.

   Czy zdarzyło wam się wejść do sklepu aby kupić jedną rzecz i wyjść z całą siatą zakupów?
No cóż... ja tak mam jak kupuję koraliki. 
  Niedawno w jednym ze sklepów internetowych, oferujących półfabrykaty do wyrobu biżuterii, zobaczyłam bardzo kuszącą promocję na impregnat do sutaszu.  Nie mogłam się jednak powstrzymać od przejrzenia oferty sklepu i po chwili w koszyku oprócz impregnatu wylądowało kilka innych rzeczy - jaspisy, jadeity, koral, sznurki... Przecież nie będę płacić kilkanaście zł za przesyłkę tylko jednej rzeczy. Bardzo logiczne wytłumaczenie...
  Muszę przyznać, że bardzo rzadko zdarza mi się kupić tylko to, czego akurat potrzebuję. Wszystko to sprawia, że ilość składowanych w domu kamyczków, koralików i szkiełek ciągle się pomnaża. Gdy zaczynałam moją przygodę z biżuterią handmade, materiały zajmowały małe czerwone pudełeczko. Dzisiaj mam duże pudło, w którym są tylko koraliki i szafkę gdzie składuję filce, podkłady, materiały wykończeniowe i sznurki.


   Nadprogramowe zakupy tym razem nie poszły do pudła. Z jaspisów aqua terra i sznurków sutaszu uszyłam komplet biżuterii.